Zapraszam dziś na pierwszy, z mam nadzieję całej serii, postów o dżentelmenach, w ramach rubryki lifestyle. :)
Kobiety uwielbiają drani - tajemniczych przystojniaków w typie Jamesa Dean'a, który obezwładnia spojrzeniem, a potem porzuca bez mrugnięcia okiem. Kochają natomiast i marzą o dżentelmenach. Tylko kim właściwie jest dżentelmen (szczególnie dziś, w czasach kłamstwa i teorii spiskowych), gdzie go szukać, a przede wszystkim co to ma wspólnego z modą?
KIM JESTEŚ?
Jak dowiedziałem się z pierwszej lekcji fizyki na uczelni, żeby dowiedzieć się prawdy, informacji na dany temat należy szukać w kilku źródłach, najlepiej niezależnych od siebie. Definicji szukam więc w słowniku wyrazów obcych i trudnych, zdjętym z półki domowej biblioteczki: "Dżentelmen - mężczyzna grzeczny i opiekuńczy wobec kobiet, elegancki, taktowny i postępujący szlachetnie.", a ponadto "osoba, która odznacza się tym, że postępuje wyjątkowo fair wobec innych". No właśnie! Czyli chodzi o całokształt - zbiór cech charakteru, stylu bycia, wyglądu, przekonań, które sprawiają, że mówimy: "Z tego Krzyśka to jest prawdziwy dżentelmen! Wikipedia podaje natomiast taką definicję: "współcześnie mężczyzna o dobrym, uprzejmym, wspaniałomyślnym i kurtuazyjnym zachowaniu". Magda twierdzi natomiast, że dżentelmen jest jak pierwsze miłe wspomnienie - zawsze gdy o nim myślisz masz uśmiech na twarzy, wspominasz tylko miło i żałujesz, że to było tylko raz.GDZIE JESTEŚ?
W poszukiwaniu "mężczyzny idealnego" przeczesuję historię, sztukę i życie prywatne. Wnioski? Wcale nie tak łatwo go znaleźć! Najpierw przychodzi mi na myśl Bond, James Bond. Oczywiście nie pierwszy lepszy - Sean Connery we własnej osobie! Jako fan serii i wielbiciel koszul na spinki doceniam jego idealną fryzurę, perfekcyjnie skrojony garnitur i nienaganne maniery. Wykreował niedościgniony wzór, który jeszcze przez lata będzie przywoływany jako przykład. Przy okazji dowiaduję się od żeńskiej części rodziny, że to także zasługa jego uwodzicielskiego uśmiechu - ocenę pozostawiam Wam. :) Z drugiej strony mamy jednak Craiga, którego Agent 007 ośmiela się publicznie pocić, nosić jeansy i miewać depresje suto zakrapiane alkoholem. Czy to pozbawia go tytułu? Ośmielę się stwierdzić, że nie. Przecież potrafi być uprzejmy, szarmancki, sytuacje sporne, jakby nie było, kończy z klasą i ma absolutnie dżentelmeńskie poczucie humoru. Sprawa nie jest zatem taka oczywista jak myślałem. Zgodnie z podpowiedziami, wzoru szukam więc wśród rycerzy, dla których etos stanowiło trio: Bóg-Honor-Ojczyzna. Do tego dopisać należy dozgonną wierność królowi oraz wybrance serca. Za ich najważniejszą zaletę uznać jednak należy dotrzymywanie "umów dżentelmeńskich", na szali których kładziono honor i własne słowo, zamiast sześciocyfrowych sum. Roland? A może Hektor z Troi? Chwila! Przecież wśród rycerzy też znajdziemy czarne charaktery, mężczyzn, którzy kochankę mieli w każdej wiosce, u boku poniewieranego giermka, a zasady ograniczały się do prostego "zabij lub zostań zabity". To może czasy współczesne? Podobno za wzór do naśladowania uważa się powszechnie Bohdana Tomaszewskiego. Co na to sam zainteresowany? "To, że ludzie mnie wyróżniają jest w rzeczywistości wielką krytyką dzisiejszej obyczajowości. Takiej, w której przyzwoitość, maniery i honor są cechami tak rzadkimi, że zasługują na wyróżnienie." - mówi dla jednego z męskich pism. Dla sprawdzenia pytam więc znajomych, czy otwierają swoim dziewczynom, narzeczonym, żonom drzwi do samochodu. "A po co? Żeby pomyślała, że jest jakaś niepełnosprawna?" - słyszę w odpowiedzi i już sam nie wiem co o tym myśleć. Może żyję w czasach, w których bycie dżentelmenem nie jest dobrze widziane i już nie ma racji bytu?OSTATNIA DESKA RATUNKU
Siadam więc i próbuję stworzyć ideał choćby na papierze:
1. Dżentelmen, a kobieta:
Ma zapewniać bezpieczeństwo, służyć silnym ramieniem, być męski, zdecydowany. Sprawdzam - po angielsku to GENTLEman, dopisuję zatem troskliwy, delikatny, opiekuńczy. Ponadto pełen szacunku, gotowy bronić dobrego imienia kobiety, nawet po rozstaniu.
2. Dżentelmen, a społeczeństwo:
"Dżentelmen to człowiek, który kota nazywa kotem nawet wtedy, gdy się o niego potknie" - podpowiada internet. Zatem taktowny, potrafiący nad sobą zapanować niezależnie od sytuacji (przypomniał mi się Gatsby, Dicaprio - ktoś oglądał?). Pomocny, życzliwy, dbający o swój wizerunek.
3. Dżentelmen, a interesy:
Stop! Dżentelmeni nigdy nie rozmawiają o pieniądzach!
4. Dżentelmen, a moda:
Klasyka, elegancja, garnitur, muszka, spinki, Wielka Brytania - notuję. Czy aby na pewno? Czy dziś to ciągle aktualne? Umyty, ogolony i zadbany, to na pewno. Buty i dłonie, podpowiadają znów Panie, to wizytówka każdego mężczyzny. Będę to musiał sprawdzić dokładniej.
Gdzie szukać takich mężczyzn? No cóż, wyznacznik już mam. Pora rozpocząć akcję : Tropem Prawdziwych Dżentelmenów, podczas której sprawdzimy m.in. jak się ubrać, jak zachowywać, gdzie szukać wzorów i co wypada, a co mniej.
Tymczasem na zakończenie - Szukasz Dżentelmena? Bądź Damą! Ja nie mogę, ale wszystkim Paniom, a co tam, Panom również, tego życzę. Bo ostatecznie każdy może, trzeba tylko chcieć.
A wy co sądzicie o dżentelmenach i damach?


❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿
OdpowiedzUsuńSwietny post, wiekszosc dzentelmenow rodzi sie z wiekiem
i doswiadczeniem, wiem cos o tym ;)
haha, prawdziwi dżentelmeni to chyba są na wymarciu :P
OdpowiedzUsuńZnam kilku takich ale przyznaję, że moje serce należy do bad boys ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy post! :)
OdpowiedzUsuńwww.boss-y.blogspot.com
Powodzenia :)
OdpowiedzUsuń